Kameruni albo jakość



Dziś zaproszę wszystkich na stronę o "kamerzystach" ślubnych. Założyli ją koledzy z Forum Fotografów Ślubnych. Niech będzie ona przestrogą przed lekkomyślnym zatrudnianiem "taniego videofilmowca" tylko po to, by rodzicie mieli pamiątkę w postaci filmu DVD. Niestety - często bywa tak, że ów kamerzysta może przeszkadzać fotografowi, a wręcz zepsuć zdjęcia, które miały być najważniejszą pamiątką dla Państwa Młodych.

Na stronie znajdziecie także linki do operatorów, którzy są polecani przez fotografów i którzy rozumieją potrzebę współpracy z fotografami i innymi osobami obsługującymi śluby.


W jaki sposób kamerzysta może wpłynąć negatywnie na pracę fotografa? Wyjaśnię na własnym przykładzie:

1. Najbardziej irytująca mnie sprawa - używanie przez "kamerzystów" zupełnie nieprofesjonalnego oświetlenia - wszelakiego typu halogeny rozstawiane po kątach na salach weselnych psujących przede wszystkim atmosferę (halogeny świecą gościom po oczach)i właściwie uniemożliwiające wykonanie dobrej klasy zdjęć (poprzepalane sylwetki na ciemnym tle). Kamerzyści potrafią też w ciemnych kościółkach włączać halogeny przenośne (doczepione do kamery, na statywach itp) doszczętnie rujnujące klimat i światło wewnątrz kościoła. Przykład pokazałem na blogu, do którego link jest poniżej.

Dzisiejsza technika jest na tyle zaawansowana, że operatorzy używają sprzętu nie wymagającego żadnego dodatkowego oświetlenia. I takich należy szukać.


2. Problem jest, gdy jest więcej niż jeden kamerzysta w kościele. Często jest tak, że stoją po przeciwległych stronach Pary Młodej, mocno utrudniając pracę fotografa i często uniemożliwiając wykonanie najlepszych możliwych w danej sytuacji kadrów.


3. Kamerzysta - satelita. Chce sprawić, żeby jego videorelacja z kościoła była bardziej dynamiczna, i biega po prezbiterium, dookoła ołtarza, wtyka kamerę między Młodych, pobija własne rekordy w okrążaniu Pary Młodej podczas jednej uroczystości. Jest niedyskretny, psuje uroczystość, skupia wrogie spojrzenie księdza na sobie.


4. Kamerzysta - Szpilberg. Uważa, że jest najważniejszy w dniu ślubu. Nie prowadzi dokumentacji video, tylko próbuje wprowadzić w życie scenariusz, który odklepuje od kilkunastu lat. Rozstawia gości po kątach, każe Młodym wchodzić i wychodzić po kilka razy, odgrywać im żenujące scenki, podczas wesela przeprowadza z gośćmi "wywiady" zadając głupie pytania i zmuszając do występów przed kamerą. Zawsze trzeba na niego czekać, nie można robić nic, jeśli on nie jest przygotowany do "kamerownia". Wszystko musi się kręcić wokół niego. Fotograf jest jego wrogiem i co rusz zasłania mu Młodych, nie wiedząc, że Młodzi za usługę fotografii zapłacili kilkakrotnie więcej, niż za jego "dzieło". Efektem jego pracy jest 5-godzinny film na kilku płytach DVD przyozdobiony kolorowymi animacjami kupionymi na allegro. Typowa charakterystyka kamerzysty z kilkunastoletnim stażem, używającego od wielu lat tej samej kamery, nie idącego z duchem techniki, nie edukującego się branżowo. Tzw. Pan "Video-Ziutek".



Takie są fakty. Nic, co napisałem powyżej nie zostało zmyślone. Oczywiście - zdarzają się operatorzy kamery, z którymi współpracowało mi się bardzo dobrze, ale niestety wielu pozostałym można przypisać któryś z w/w numerków.

www.kameruni.com - na tym blogu dowiecie się i zobaczycie więcej.

Pozdrawiam, Kuba


Komentarze:


Kamerzysta22

dodano: 05.02.2014, 12:27 IP: 178.42.168.4

Obejrzyj film jak z fotografem męczyć się trzeba jak ten na przysiędze w kościele zrobi 300 zdjęć z lampą !!! To jest dyskoteka nie dość że mruga to jeszcze wali ten aparat jak grad o pustą beczkę. Przecież nowoczesny aparat po co lampa błyskowa, zdjęcia też można robić ciche. Są tacy co mają piip-a na potwierdzenie ostrości. Pół przysięgi to pi pi,błysk błysk, człap człap, pi pi, błysk błysk, człap człap. Dla kamerzysty to tak jak dla fotografa wszystkie zdjęcia z przysięgi z palcem w obiektywie.

erth

dodano: 12.02.2013, 18:51 IP: 77.252.38.142

no bez przesady chyba niema co z takim fotografem wogole rozmawiac heh

oleole

dodano: 05.06.2012, 19:23 IP: 89.200.148.236

Z jednej strony Pan Cichocki napisał trochę prawdy (nie zgadzam się ze wszystkim), lecz z drugiej strony uważa się za niewiadomo co. Przejdę do meritum, mianowicie po co o tym dyskutować skoro to tylko fotografia ślubna mieszcząca się w kanonie chałtury?. Gdyby Pan szukał pracy w mediach i powiedział słowo o fotografii ślubnej równałoby się to z pogardą. Także może Pan wzbudzić jedynie podziw par młodych i innych weselnych "fotografów". Tak jak mówiłem ... to tylko fotografia ślubna (czytaj. chałtura).

Kamerzysta

dodano: 02.11.2009, 11:16 IP: 85.28.168.243

Miałem "przyjemność" pracować z Panem Kubą Cichockim i już na samym początku zdziwiło mnie jego podejście do współpracy z kamerzystą, facet ewidentnie był uprzedzony. Egocentryk któremu wydawało się, że ma do spełnienia jakąś strasznie ważna misję, niemalże unosił się kilka centymetrów ponad ziemią. Zdziwiło mnie to strasznie ponieważ jego podejście już od samego początku wprowadzało niepotrzebnie niezdrową atmosferę. Nie można generalizować i być tak uprzedzonym jak Pan Kuba, kij ma zawsze 2 końce i można przytoczyć ogromną ilość przykładów na niekompetentnych fotografów permanentnie ładujących się w kadr itp. Zawsze jednak trzeba być asertywnym, nie uprzedzać się z góry do kamerzystów (i odwrotnie), a co do światła to naprawdę są sale weselne bardzo ciemne i trzeba doświetlić mimo wszystko, że posiada się sprzęt do filmowania wysokiej klasy, to tak jakby zakazać fotografowi używania w ogóle lampy błyskowej, paranoja jakaś. Trzeba być asertywnym, elastycznym, zawsze na sali można się wymienić, gasić oświetlenie od czasu do czasu żeby fotograf mógł porobić zdjęcia itp. Generalnie jak jesteśmy otwarci, elastyczni i skorzy do współpracy można się dogadać, ale jak ktoś jest takim egocentrykiem uprzedzonym i mającym do spełnienia misję zbawienia Świata poprzez swoje zdjęcia jakim wydaje się być Pan Kuba, który widzi tylko i wyłącznie swój własny czubek nosa...

Sławek

dodano: 04.08.2009, 01:18 IP: 87.206.193.102

Ma Pan rację, wszystko zależy z kim się współpracuje podczas ślubu, zarówno kamerzysta jak i fotograf może popsuć całą imprezę. Przesadne doświetlanie, wchodzenie w kadr itp. rzeczywiście jest to problem, który można często spotkać na ślubie. Chyba jednak nie warto tutaj się bulwersować i złościć, raczej trzeba wyciągać wnioski na zauważone problemy.
Większość firm świadczy usługi zarówno w videofilmowaniu jak i w fotografowaniu uroczystości, wówczas nie ma konfliktów, gdyż te osoby się znają i wiedzą jak się ustawić by sobie nie przeszkadzać podczas pracy.
P.S 2x750W ??? przy takim oświetleniu to chyba każdy by się zgrzał ;)

kubacichocki

dodano: 31.07.2009, 08:55 IP: 195.8.125.101

Odpowiadam:

1. "kolego,nie raz byłem świadkiem ,jak egocentryczny fotograf potrafił z wesela, zrobić młodym jedną wielką sesję, trwającą do północy! zamiast się cieszyć, bawić, musieli biedacy pozować jakiemuś niespełnionemu "artyście" ! pozostałe punkty równie dobrze pasują do waszego fachu,tania lustrzanka ,przeciętny obiektyw etc.a oświetlenia własnego zero! a później szumy!"

Oczywiście. Takich fotografó nazywamy "fotoziutkami"

2. "co do rozstawianie ludzi po kątach...chyba zapominasz kto ciągle organizuje różnego typu i w różnych konfiguracjach "zbiorowe" ujęcia ! "

Nie wiem, jak inni, ja robię tylko jedno zdjęcie zbiorowe jako ustawiankę.

3. "sprzęt mam nowoczesny ,niestety nie odporny na serię z lampy błyskowej pana artysty(matryca cmos)i też mogę powiedzieć że mi psujecie materiał.a że ci się wydaje że dla młodych jest najważniejszy fotograf ,to niech ci się dalej wydaje."

Tak najczęściej jest niestety, co potwierdzają klienci.

4. "zdjęcia z sali kościoła nie przedstawiają żadnej artystycznej wartości (w 99 %)równie dobrze mogła by to zrobić przypadkowa osoba(wystarczyło by auto),a plenery ....wszyscy mają to samo,oklepane pozy,wystarczy przejżeć internet !"

Widać zielonego pojęcia nie masz, jeśli uważasz, że z kościoła zdjęcia potrafi zrobić byle kto...

5. "Szkoda,że nie napisał Pan fotograf prawdy, jak zwykle wygląda składanie przysięgi przez parę młodą. Najczęściej kamerzysta stoi w jednym miejscu w ciszy, prawie bez dechu by uzyskać najlepszą jakość dźwięku składanej przysięgi. Natomiast fotograf strzela seriami jak z kałacha"

Nie wiem, z kim Pan współpracował, ale nie ze mną. Robię po 3-4 zdjęcia z jednej i drugiej strony Młodych + 2-3 zdjęcia z obrączek podczas całej przysięgi.

6. "pozwala np. na 8klatek/sek."

Moje puszki mają po 3-4 kl/s, zdjęć seryjnych nigdy nie robię.

7. "Z doświetlaniem halogenami to najlepiej widać w telewizji , tam mają już chyba najnowszą technikę i jakoś zawsze doświetlają."

Owszem, ale nie 2 x 750 Watt centralnie w twarz bez żadnej dyfuzji, jak to często bywa na weselach.

adi

dodano: 29.07.2009, 14:13 IP: 80.54.233.28

kolego,nie raz byłem świadkiem ,jak egocentryczny fotograf potrafił z wesela, zrobić młodym jedną wielką sesję, trwającą do północy! zamiast się cieszyć, bawić, musieli biedacy pozować jakiemuś niespełnionemu "artyście" ! pozostałe punkty równie dobrze pasują do waszego fachu,tania lustrzanka ,przeciętny obiektyw etc.a oświetlenia własnego zero! a później szumy! co do rozstawianie ludzi po kątach...chyba zapominasz kto ciągle organizuje różnego typu i w różnych konfiguracjach "zbiorowe" ujęcia ! .sprzęt mam nowoczesny ,niestety nie odporny na serię z lampy błyskowej pana artysty(matryca cmos)i też mogę powiedzieć że mi psujecie materiał.a że ci się wydaje że dla młodych jest najważniejszy fotograf ,to niech ci się dalej wydaje.zdjęcia z sali kościoła nie przedstawiają żadnej artystycznej wartości (w 99 %)równie dobrze mogła by to zrobić przypadkowa osoba(wystarczyło by auto),a plenery ....wszyscy mają to samo,oklepane pozy,wystarczy przejżeć internet !

Sławek

dodano: 29.07.2009, 13:52 IP: 84.10.107.67

Szkoda,że nie napisał Pan fotograf prawdy, jak zwykle wygląda składanie przysięgi przez parę młodą. Najczęściej kamerzysta stoi w jednym miejscu w ciszy, prawie bez dechu by uzyskać najlepszą jakość dźwięku składanej przysięgi. Natomiast fotograf strzela seriami jak z kałacha, biegając ze wszystkich stron ołtarza - można wrzucić na stronę wykres - histogram dźwięku - wygląga jak bicie serca z rozrusznikiem ;) Ale zgodzę się, że dzisiejsza technika na wiele pozwala np. na 8klatek/sek. Z doświetlaniem halogenami to najlepiej widać w telewizji , tam mają już chyba najnowszą technikę i jakoś zawsze doświetlają.

kubacichocki

dodano: 29.07.2009, 10:11 IP: 195.8.125.101

Kamerzyści wiedzą lepiej, przenośne solarium w kościele jest niezbędne :D:D:D

"kamerzysta"

dodano: 29.07.2009, 09:23 IP: 80.238.101.215

A kto to jest kamerzysta, czy fotograf to aparatowiec.
ad1. "Dzisiejsza technika jest na tyle zaawansowana, że operatorzy używają sprzętu nie wymagającego żadnego dodatkowego oświetlenia. I takich należy szukać."
Widać że nie masz zielonego pojęcia o filmowaniu i wprowadzasz ludzi w błąd
Co do następnych punktów tyczą się one również do fotografów również. Taj że jeśli już coś
pisać to z sensem.

basia

dodano: 27.07.2009, 10:19 IP: 77.253.19.184

hahahahaha, bosko, juz dawno sie tak nie uśmialam
na szczęscie kamerzysta z ktorym pracuje jest idealnie elastyczny i przed slubem ustalamy szczegóły tak zeby nikt nikomu nie wchodził w droge... pokłon dla zalozycieli bloga!

Malinka

dodano: 21.07.2009, 23:08 IP: 195.8.125.101

łał, ale wykład, niezmiernie poruszający
a zdjęcie bezcenne ;)

Dodaj komentarz:


Wszystkie prawa zastrzeżone © 2009 Kuba Cichocki. Szablon: HTSZ.PL
-->